• Wpisów:259
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 10:40
  • Licznik odwiedzin:4 646 / 1778 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
po weekendzie u tesciow wrocilam ciezka 84,3...
ale jestem juz w 4 dniu diety oczyszczajacej, tym razem bez chorowania i wynik jest duzo lepszy.
81,1.
dawno nie mialam 7 na poczatku - juz sie za nia mocno stesknilam
 

 
prawie dwa dni na samych gruszkach i co, i sie rozchorowalam i maz kazal zjesc normalnie. ech. niech kolano przestanie dokuczac i zaczne znowu biegac i bedzie lepiej z waga. dzisiaj rano bylo 81.2 wiec idzie w dobra strone
 

 
kilka dni u rodziny i znowu w gore...
82kg i zaczelam dzisiaj oczyszczanie ponownie.

widac niewiele daly przejscia po gorach: 15km w 5h i 18km w 5h 40min. poza tym, ze mi nogi odpadaja!
  • awatar Mc.Dreamy: no szkoda,że jedynym efektem tych przejść są odpadające nogi. Ale niebawem może i kilogramy trochę odpadną ;) Przepraszam za spamowanie,ale... Jeśli masz wolną chwilę i trochę chęci to zapraszam na mojego bloga. Będzie miło jak zagościsz tam na dłużej przez dodanie np. do obserwowanych. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
zmienilam sniadania. z owocow przerzucilam sie na platki owsiano, zbozowo jakiestam z owocami i dokrojonymi przeze mnie orzechami, zurawina, suszona sliwka, daktylami i slonecznikiem. do tego jogurt naturalny. pyszne i daje energie na dlugo

co do biegania - wczoraj 3.6km w 30min na biezni +10min brzuszkow na pilce.
wlasnie - w ramach planu treningowego mam postanowienie poswiecic codziennie 10min na brzuszki.

trzymajcie kciuki!!
 

 
79.9 czyli idzie w dobra strone
stworzylam sobie plan treningowy. do listopada bede biegala 4x w tyg po 3 min, grudzien-styczen 3x40min i 1x60min, od lutego 3 lub 4x60min.
do tego godzina tygodniowo tanca brzucha i strzelania z luku. i ide na miesieczny weekendowy kurs wystroju wnetrz, bo zawsze o tym marzylam a poza tym bawie sie w projektowanie mebli. wczoraj - biurko z ruchomym blatem, ktore moze sluzyc i A do pracy przy kompie i mi do rysowania projektow
 

 
w ogole postaowilam wazyc sie tylko raz w tygodniu.

czwartek bedzie od teraz dniem pomiarow
 

 
ech. po grillu w weekend 80.4.
wczoraj rekordowe 4km przebieglam calosc, na biezni, w 33min
pozniej kilkadziesiat roznych cwiczen na brzuch i trening zaliczony mam nadzieje, ze uda mi sie dzisiaj wyciagnac A do parku na 3km
 

 
79.5. idzie w dobra strone
 

 
80.1
wczoraj 3km na biezni w 24:45.
 

 
80.4.
dzisiaj rano zjadlam ciastko, ale wieczorem idziemy na silke z mezem. bede biegala 3km albo 30min (jeszcze zobacze, bo chce dojsc do 4km). w poniedzialek bylismy i bieglam 3km w 26min (chociaz przez pierwsze 3min szlam).
 

 
do 77 zejsc sie nie udalo, ale i tak wygladalam pieknie
po slubie i w czasie podrozy oczywiscie nie przytylam, ale po powrocie do domu juz tak. bo jedlismy jak wczesniej ale nie ruszalismy sie.
dzisiaj mam nowy start i nowy cel.
zaczynam od 81.8, chce miec 75 na swieta
 

 
79.3 i 4 dni do slubu!
zaczelismy jakis czas temu biegac dzieki temu moze jest szansa na zejscie do 77 do slubu...
 

 
no i dzisiaj znowu 79.5. wszystko przez to ze ciagle glodna jestem (juz nie wiem czy to stres przedslubny czy przedokresowo).
mam nadzieje, ze w te ostatnie 2tyg zejde do 77!
trzymajcie kciuki prosze!
 

 
wczoraj byo 77.7 dzisiaj znowu 78.4 i 4 dni weekend - najpierw u rodzicow, pozniej z rodzicami i A u tesciow. bedzie ciekawie. trzymajcie kciuki, zeby sobie przypadli do gustu i zebym nie musiala wysluchiwac, ze tesciowa to a matka tamto
 

 
78.6 niezle. a wczoraj juz w miare obiad zjadlam. byle zejsc ponizej 78 do mierzenia i bede szczesliwa
  • awatar ' Verhaal ...: Podoba mi się na tym blogu :-) Ciekawe wpisy, twórcza właścicielka i ładny wygląd .:-)) Zapraszam do czytania mojego opowiadania :-) Dopiero zaczynam więc dobrze będzie się wkręcić ;) + Proszę zostaw szczery komentarz <3 .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
79.1. robie sobie znowu oczyszczanie. po marnym czerwcu trzeba!
rowno za tydzien mam przymiarke sukni slubnej.
od wczoraj jem tylko arbuza. jeszcze dzisiaj. a jutro dolacze warzywa.
 

 
po 2 dniach wyjazdu sluzbowego 80kg...
 

 
ostatnio chudniecie nie szlo mi za dobrze... po weekendzie we wro, koncercie i imprezach ze znajomymi A waga mi sie waha miedzy 78 a 80 i nie moze zejsc ponizej 78
a do slubu niecale 2 miesiace! i mialo byc 75...
jestem zalamana.
 

 
po 4 dniowym weekendzie ze znajomymi A mam 79.4
jakos to bedzie wczoraj byla silka, ale po 10min na biezni musialam zejsc bo bylo mi slabo spedzilam nastepne 20min na orbitreku. na obu spalilam tyle samo kcal - po 140.